







Brakuje mi zdjęć, mam za dużo pomysłów i nie mogę się do nich zebrać. Stoje w miejscu, jakąś stagnacje mam.



Już blisko dwa lata zbierałem się w to miejsce, choć nigdy specjalnie nie interesowała mnie fotografia pejzażowa, to widok tych pól nie dawał mi spokoju. Pola znajdują się przy ulicy Luboszyckiej, i nie były by specjalnie wyjątkowe gdyby nie to, że gdy stanie się w odpowiednim miejscu, przysłonią one widok na niemal całą panorame miasta. Przez kilkanaście ostatnich godzin skanowałem rolki, łyknąłem całą wyprawę czarnogórsko-albańską, ale z tej serii pozostało jeszcze kilka klatek do wywołania.