



Tyle rzeczy się zmieniło w moim życiu przez ostatni miesiąc, tyle spraw mnie po ludzku dotkneło. W jednej chwili, siunusoida uczuć zrobiła kilka pętli, smutek, żal, ból, bezradość, z radością wiarą i miłością, strach z niewiedzą i złość z bezradnością. Jestem ogłupiały i zupełnie bezradny, ale mam wiarę, że pozory będą tylko pozorami a prawdziwe intencje zwyciężą! Mam strach w oczach, i wiarę w sercu, lecz ciałem władają nerwy. Nie oczekuje wiele, ale moje uczucia to chyba zbyt wiele. Zawsze je nosiłem w sercu i już na zawsze tylko tam pozostaną, nie potrzebne. Z reguły nie lubię się użalać, po prostu musiałem sobie to napisać. Z błędami, ale niech tak to zostanie.